wycięcie drzew1

Skandaliczna samowola 

wycięcie drzew Kierownictwo Rejonu Eks­ploatacji Dróg Publicznych w Wadowicach, nic pytając ni­kogo o zdanie, nie troszcząc się o obowiązujące zarządze­nia i przepisy, podjęło decy­zje wycięcia starych, niemal stuletnich dębów, jesionów i czarnych orzechów, które ro­sły wzdłuż drogi Głogoczów — Krzywaczka  - Izdebnik. Decyzję wprowadzono natych­miast w czyn, niszcząc bez­powrotnie jedna r. najpięk­niejszych alei w wojewódz­twie. Piękny zaiste dar na rozpoczynający się Rok Tu­rystyki...

Do Woj. Konserwatora Przyrody wieść o spustosze­niu dotarła dopiero za po­średnictwem osób prywat­nych. Interwencja Konserwa­tora przyniosła natychmiasto­wy skutek: Wydział  Rolnictwa i Leśnictwa PRN w Myśleni­cach zabronił dalszego wy­rębu, jednak to co ocalono jest niestety tylko skromnym wspomnieniem po malowni­czej drodze.

Najsmutniejsze, te drzewa zostały ścięte właściwie bez żadnego powodu. Rosły poza rowem, w odległości około 3.5 m od korony drogi, nie prze­szkadzając w zaplanowanym poszerzeniu Jezdni. W naj­gorszym razie ofiarą mogłaby być tylko jedna strona szpa­leru.

Stare drzewa są chronione. Wycięcie nawet pojedynczego okazu jest obwarowane wie­loma przepisami i wymiga zgo­dy kompetentnych czynników.

Decyzja Rejonu wadowickie­go była zwykłym bezprawiem. Podjęto ją i wprowadzono w czyn nie pytając o. zdanie ani własnej Jednostki nadrzędnej — Wdz. Zarządu Dróg Publi­cznych  ani gospodarza tere­nu — Powiatowej Rady Na­rodowej w Myślenicach, ani wreszcie Woj. Konserwatora  Przyrody.

Gdyby kierownic­two Rejonu zwróciło się przynajmniej do jednej z tych instancji dowiedziałoby ale przede wszystkim, krajobraz w rejonie Głogoczowa objęty jest ochroną  i dokonywania w nim jakichkolwiek zmian wymaga najpierw uchylenia uchwały WKN, podjętej zresztą w oparciu o ogólnie obowiązujące przepisy o ochro­nie przyrody. To jedno już chyba przesadza sprawę...

Oczywiście zmiana uchwały może nastąpić, ale w wypad­kach uzasadnionych, po wy­słuchaniu opinii ekspertów, po stwierdzeniu, że jest to koniecznością, w omawianym zaś wypadku wszyscy zostali postawieni przed faktem do­konanym.

Ten nieprzemyślany postę­pek jest groźnym preceden­sem. Dlatego wszczęte już dochodzenie musi być dopro­wadzone do końca, bowiem bezkarność przyniosłaby opła­kane rezultaty.

Mamy jeszcze w województwie trochę dróg ocienionych szpalerami sta­nach drzew. Któż zaręczy, że i im nie zagrozi niespodziewany cios siekiery  (hs)

Z otchłani Internetu wyszperała : Helena Piątek