foto1
foto1
foto1
foto1
foto1

NASI PRZYJACIELE

PARAFIA TRÓJCY PRZENAJŚWIĘTSZEJ

" SWOJSKIE KLIMATY "

FUNDACJA "POMOC POLAKOM DONBASU"

https://krzywaczka.pl

Ostatnio dodane zdjęcia

S.G. "Swojskie Klimaty"

Zarejestruj & Zaloguj

Witaj nieznajomy. Zapraszamy do zalogowania się na naszej stronie. Nie wiąże się to z żadnymi kosztami a Ty uzyskasz dostęp do wszystkich udostępnionych materiałów.

Dziękujemy. Administratorzy

Historia strony

Gościmy

Odwiedza nas 523 gości oraz 0 użytkowników.

był sobie kiedyś ubogi kapłan, a na jego skromnej plebanii znalazł schronienie chłopiec, sierota imieniem Zbysio. Kiedy chłopak dorósł, tak powiedział do opiekuna:
- Jegomość, dłużej już nie mogę darmo chleba jeść. Pójdę w świat, żeby się wyuczyć jakiegoś zawodu.

Kapłan zasmucił się wielce. Wiedział, że jego wychowanek słusznie mówi, ale obawiał się, czy Zbyszko da sobie radę w świecie i czy nie spotka go coś złego. Nie chciał się z nim rozstawać. Nie pomogły jednak prośby ani przestrogi. W końcu dał mu błogosławieństwo na drogę i Zbysio wyruszył w świat.
Po wielu dniach wędrówki zobaczył w dolinie rzekę o zielonkawej wodzie. Zboczył z gościńca i ruszył za jej biegiem. Idąc tak napotkał człowieka odzianego w zielone szaty.
- Dokąd wędrujesz chłopcze? - zagadnął nieznajomy.
- W świat idę, aby mistrza znaleźć, u którego mógłbym wyuczyć się zawodu - odpowiedział chłopiec.
- Ano, niezłe ci się trafiło - odparł nieznajomy. -Jestem bowiem mistrzem i chętnie wyuczę cię zawodu, jeśłi okażesz się pojętny. Kiedy nauczysz się czegoś, to będziesz musiał spełnić moje zadania, żeby sprawdzić twoje postępy.
-Dobrze.
Ucieszony chłopak poszedł z nieznajomym. Po pewnym czasie mistrz, nie rozbierając się, wskoczył do rzeki i zawołał:
- Kiedy ja nie umiem pływać, utopię się.
- Nie bój się. Nic ci się nie stanie.
Zbyszko skoczył do wody i po chwili płynął obok mistrza. Gdy byli pośrodku rzeki, człowiek w zielonych szatach znienacka chwycił młodego za kark i pociągnął w głębinę. Kiedy znaleźli się na dnie, mistrz zaprowadził go do swojego dworu, który mieścił się w ponurej, zarosłej zielskiem jamie. "Dam oddał go pod opiekę zgrzybiałej, pomarszczonej staruszce. Polecił jej, aby uczyła go zawodu. Sam zaś wypłynął na powierzchnię, żeby sprowadzić następnych ochotników.
Wszystko stało się tak szybko, że chłopak nie mógł zebrać myśli. Tymczasem staruszka przypatrzyła mu się ze współczuciem, pokiwała siwą głową i rzekła:
- Biednyś ty, synu, żal mi ciebie. Twój mistrz nie jest podobny do innych mistrzów na świecie. On jest mistrzem niezwykłym - to diabeł! I mnie kiedyś oszukał i przywlókł tu na moją zgubę. Dam ci radę. Jeśli chcesz się uwolnić od mocy diabła, to się nie przyznawaj, że się czegoś nauczyłeś. Za każdym razem mu odpowiadaj, że ten zawód jest da ciebie za trudny i że nie nauczyłeś się jeszcze niczego.
Zbysio wziął sobie do serca słowa staruszki. Przeraził się nie na żarty i postanowił we wszystkim jej słuchać. Po jakimś czasie przypłynął diabeł.
- Powiedz czego się nauczyłeś? - pytał ucznia.
- Ten zawód jest dla mnie za trudny, nie nauczyłem się niczego, nie chcę tego zawodu - odparł Zbysio.
Diabeł się nadął, naburmuszył i zaczął krzyczeć:
- Ty ośle! O, ty klocu drewniany! Pierwszy raz mi się to stało. Spotka cię kara. Zapomniałeś już o swojej płebanii, o ojczułku. Zobaczymy!
Diabeł wyciągnął największy, najpotężniejszy głaz z głębin i ruszył w kierunku rodzinnej wsi Zbysia.

Gdy dotarł do Krzywaczki, był bardzo zmęczony. Rzucił kamień w plebanię. Lecz Opatrzność Boża obroniła ją. Wzmógł się silny wiatr i zepchnął lecący głaz, tak że chybił celu. Zatrzymał się w pobliżu, nie czyniąc plebanii szkody.
Diabeł, wściekły, że jego plany zostały zniweczone, rzucił na kamień klątwę. Przez cały czas nieznacznie przesuwa się on w dół. Dzisiaj jest on już około 20 metrów niżej. A kiedy dojdzie do płynącej poniżej rzeczki, diabeł znów wyjdzie, aby się zemścić na mieszkańcach parafii. Wtedy nastąpi koniec świata.

 


Spisały: Renata Gaździk, Joanna Ciaputa

 

Nie masz uprawnień, aby dodawać komentarze.

Komentarz musi zostać zatwierdzony przez moderację zanim zostanie opublikowany.

Komentarze obsługiwane przez CComment

Copyright © by VIRTUALNA KRZYWACZKA  ™ 2001 - 2026
STRONA KRZYWACZKI JEST STRONĄ PRYWATNĄ PROWADZONĄ PRZEZ SZYMONA PIĄTKA  , NIEZALEŻNĄ OD ŻADNYCH INSTYTUCJI GMINNYCH CZY SPOŁECZNYCH
CO NIEWYKLUCZA JEJ WSPÓŁPRACY Z W/W INSTYTUCJAMI.
DOMENY: KRZYWACZKA.PL, KRZYWACZKA.COM.PL KRZYWACZKA.EU ORAZ SERWER OPŁACANE SĄ Z WŁASNYCH ZASOBÓW PIENIĘŻNYCH.

Zanieczyszczenie